czwartek, 13 lutego 2025

Donald Tusk apeluje, Trump zawarł z Putinem nowy pakt Ribbentrop - Mołotow


Przypomnienie: Władimir Putin mógłby zakończyć wojnę na Ukrainie już teraz, po prostu wydając swoim żołnierzom rozkaz powrotu do domu. Nie ma potrzeby zawierania traktatów ani negocjacji.

Donald Trump zasadniczo skapitulował przed Władimirem Putinem. Zgodził się na główne żądania jeszcze przed rozpoczęciem rozmów pokojowych — mówi Keir Giles, autor książki “Kto obroni Europę” i ekspert Chatham House w ramach programu Rosja i Eurazja.

Więcej o nowym pakcie Ribbentrop-Mołotow >>>

“Wzywam wszystkie siły polityczne i liderów do zawieszenia sporów na temat wojny i pokoju w Ukrainie i jedności wobec zagrożeń ze Wschodu. Polska, Europa i cały Zachód potrzebują dziś pełnej współpracy i solidarności” — zaapelował w czwartek Donald Tusk. Jest to odpowiedź na rosnące wśród europejskich przywódców obawy spowodowane rozmowami Donalda Trumpa z Władimirem Putinem.

Więcej o apelu Donalda Tuska do zachodnich przywódców >>>


wtorek, 11 lutego 2025

Nie dajcie się zrobić w Karola


 

Blisko trzy czwarte Polaków wie, na kogo zagłosuje w wyborach prezydenckich — wynika z sondażu UCE Research dla Onetu. Jednak ponad jedna trzecia wyborców PiS deklaruje, że może jeszcze zmienić swoje preferencje wyborcze.

Więcej o niewierze w Nawrockiego pisowskiego elektoratu >>>


poniedziałek, 10 lutego 2025

Kaczyński musi się sypnąć i skończyć żywot w kiciu. Rusza śledztwo ws. dwóch wież

 


Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości wokół budowy tzw. dwóch wież i spółki Srebrna. Chodzi o działania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, związane z pomysłem budowy dwóch wieżowców na warszawskiej Woli.

Więcej o śledztwie ws. dwóch wież Kaczyńskiego >>>


niedziela, 9 lutego 2025

Ziobro zwiał

– Ziobro chciałby coś rozgrywać. Ale ucieka, bo ma nieczyste sumienie. Pięć razy nie stawił się przed komisją śledczą, mam nadzieję, że sąd zdecyduje o areszcie. I że będzie musiał składać zeznania w areszcie albo będzie doprowadzany z aresztu przed komisję – mówi poseł Tomasz Trela, przedstawiciel lewicy w komisji śledczej. – Zbigniew Ziobro wie, że gdyby przyszedł na komisję, to miałby temat za sobą. Pewnie byłoby już doniesienie do prokuratury, ale on się przecież z tym liczy. Wie, że traktował Fundusz Sprawiedliwości jak własną skarbonkę, że wydawał kasę na prawo i lewo, że nielegalnie kupił Pegasusa. To wszyscy potwierdzają. On myśli, że przechytrzy wymiar sprawiedliwości. Otóż nie przechytrzy. Chyba że ucieknie tak jak Romanowski na Węgry. To jest dzisiaj dla niego jedyna droga. Albo odpowie na pytania, albo ucieknie z Polski – przekonuje Tomasz Trela.

Więcej o uciekającym Ziobrze >>>


sobota, 8 lutego 2025

Kandydat narodowy Trzaskowski kontra kandydat interesów PiS


Czy kampania Rafała Trzaskowskiego wskoczyła w końcu na właściwe tory? Zamiast starać upodobnić się do Nawrockiego, ostro go skrytykował. Kością niezgody stała się kwestia obecności Ukrainy w NATO.

– Podważanie dziś najważniejszego interesu narodowego to jest skrajna nieodpowiedzialność, a to niestety widzimy w wykonaniu mojego konkurenta, który zastanawiał się publicznie, czy to jest dobry pomysł, żeby Ukraina była w NATO. Nie ma zgody na podważanie naszego najważniejszego interesu narodowego – mówił Rafał Trzaskowski.

Więcej o Rafale Trzaskowskim, który ma pojęcie o naszym interesie narodowym, w przeciwieństwie do Nowogrodzkiego >>>

 

piątek, 7 lutego 2025

Pablieton o Hołowni

 

#Pablieton

Szymon Hołownia i jego wyborcze szanse. Słów kilka…

Dziś wyborcze szanse Szymona Hołowni ocierają się o 50% tego, co zdobył w 2020r. Na tle rywali jest outsiderem. Miota się od poparcia demokracji do puszczania oka w kierunku PiS. Od walki z PiS po zupełnie niezrozumiałe dla wyborców ruchy, jak chociażby z immunitetem Kaczyńskiego. To jest typowa polityka „od ściany do ściany”.

Dla wyborców PiS i szerzej prawej strony zawsze będzie niewiarygodny, bo jest skrajnie „umoczony” w polityczny związek z… D. Tuskiem. I nic na to nie poradzi. No, chyba że rozwali koalicję i zawiążę ją ponownie z… PiS. Ale to byłoby działanie politycznie samobójcze i nie posądzam go o tego typu straceńcze inklinacje.

Dostrzegam jednak pewną nadzieję, że kampania Nawrockiego totalnie się posypie i część wyborców Karolka zechce oddać głos właśnie na niego. Tu kłania się casus kandydatki PO z poprzednich wyborów. I sytuacji w której, z chwilowego braku mocnych zawodników, Szymon Hołownia miał szanse na drugą turę. To fakt. Tak przez dwa, może trzy tygodnie było.

Czy jest to możliwe w 2025 roku? Nie… Po pierwsze, Nawrocki dowiezie do wyborów swoje dwadzieścia kilka procent głosów. Bo tak to w Polsce i z tym elektoratem jest. PO drugie, prawą stronę reprezentują jeszcze: Menzten, Braun i magik Stanowski. Tam też jest razem pewnie realnie ponad piętnaście procent. Co w sumie oddaje siłę prawicy. Gdzie tu są głosy rozczarowanych, którzy pójdą do Hołowni? Chyba ich nie ma… Ale…

Idźmy dalej. Kampania Nawrockiego wysypuje się. Co robi PiS? Zaprzęga do wyborczego dyszla Czarnka, Morawieckiego, Szydlo. Nie wchodząc w dywagacje, które z nich ma większe szanse itd., są to jednak poważne nazwiska dla wyborców partii Kaczyńskiego. Nie miejmy złudzeń, każde z nich natychmiast i zapewne z okładem wyrówna wynik Nawrockiego. Gdzie tu są głosy dla Hołowni? Chyba ich nie ma…

Dodajmy jeszcze siłę narracyjną. Tę marszałek sejmu miał w styczniu… 2024. Kiedy zmieniał sejm z pisowskiego na bardziej otwarty. Z zamordystycznego na bardziej demokratyczny. Tyle tylko, że zwischenrufów zwykle nie starcza już na poważną politykę, bo tą – na całym świecie- rządzą emocje. A tych szukać przy Hołowni raczej nie sposób.

Marszałek robi zatem to czego się nauczył. Dystansuje się od własnego przecież rządu. Prowadzi kampanię na pograniczu trollingu PO, R. Trzaskowskiego i D. Tuska. Pokazuje standardowy już w jego ustach duopol. Tuska jest w jego ustach więcej, niż Nawrockiego i Kaczyńskiego. Mówi wreszcie o swojej niezależności i Polsce, która dzięki skasowaniu owego sakramentalnego duopolu ma szanse iść do przodu. Czyżby?

Pozycję wyjściową do prezydentury buduje się na wiarygodności. A w tym przypadku mamy poważne jej deficyty. Niezwykle istotne dla wyborców kwestie praw kobiet czy rozliczeń PiS kładą się cieniem na aktywności Hołowni. Jeśli dodamy do tego atak na koalicjantów wychodzi przekaz, którego wyborcy po prostu nie rozumieją i nie kupują. Nie da się stać jedną nogą przy drzwiach z napisem „symetryzm”, a drugą raźnie tuptać do tych z napisem „antyPiS”. Nie da się kłaniać Episkopatowi i puszczać oka do kobiecego elektoratu. Nie da się być jedną nogą w koalicji, a drugą w opozycji. Po prostu nie da się…

Wychodzi na to, że funkcja marszałka sejmu, która przecież miała stanowić doskonałą trampolinę do prezydenckich wyborów, paradoksalnie stała się największą przeszkodą w tym wyścigu. Nic tak nie zabija wizerunku, jak niejednoznaczność. To słowo zaś może być dziś wyborczym hasłem Szymona Hołowni….

Felieton Pabla Moralesa >>>