niedziela, 18 maja 2025

Tomasz Lis: Przykazanie 11 - normalna Polska

 


„Nie jestem ja taki szalony, by w obecnych czasach cos mniemać albo i nie mniemać”, napisał w „Translantyku” Gombrowicz. Formuła literacko zgrabna, ale nieprawdziwa. W lecie 1939 roku Gombrowicz był na tyle, nie szalony, ale przytomny, by jak najbardziej mniemać, pojechał pociągiem do Gdyni, wsiadł do transatlantyku do Buenos Aires i tyle go Polska widziała. Nawet jego bardzo przenikliwi znajomi tacy jak mieszkający 200 metrów od niego Antoni Słonimski, potrzebowali więcej czasu ewakuowali się z kraju dopiero we wrześniu, gdy Polskę podzielili między siebie Hitler i Stalin.


Ja nie jestem aż taki szalony by cos mniemać albo i nie mniemać w kwestii zbiorowego, także politycznego gustu Polaków, więc nie wiem czy nie postanowią powierzyć swych losów gościowi, którego ze względu na jego przeszłość i charakter nie tylko nie chciałbym znać ale nawet na ulicy wolałbym minąć z daleka. Wykluczyć tego wszelako nie mogę, bo skłonność rodaków do perwersji, szaleństw, bezeceństw, brewerii, ekscesów i ulegania podszeptom diabła daleko posunięta jest.
To zresztą pewna ciekawostka, ukształtowanie terenu mamy w ogromnej większości płaskie, klimat umiarkowany, ale patrzymy na Polskę jak na kraj wybitnie wypiętrzony, a naturę też mamy wybitnie nieumiarkowaną, charakter chybotliwy i skłonny do wyskoków szalonych. U nas wszystko jest raczej płaskie, szare i umiarkowane, a naturę własną mamy z naturą nas otaczającą niekompatybilną zupełnie. U nas wzmożenia są stałe, wzloty nieustanne, porywy serca niezmienne, impulsy nieokiełznane, a emocje nieogarnione. Spala nas to i zżera, na skoki ciśnienia i palpitacje serca narażając.


U nas w krajobrazie wierzby płaczące, a w duszy wierzby krzyczące, a nawet histeryczne. Jakby zwykłość nas uwierała, krępowała i była czymś wstydliwym. My nawet ze zwyklosci takich Czechów kpimy, że pepiki to piwo i knedliczki a powstań żadnych. A jak śpiewał Przemysław Gintrowski w utworze „ Margrabia Wielopolski”, „ myśmy dzielni, zapalni i łzawi(…) dla nas Chopin, groch i kapusta, i od czasu do czasu powstanie”. Zresztą nie cały Chopin. Natura Polska chyba woli patetyczne polonezy, zamaszyste scherza i etiudę rewolucyjną. I Ok, piękne są. Ale może bardziej przydałaby się nam etiuda ewolucyjna. Zamiast patosu polonezów, melancholia preludiów i delikatność ballad. Jeśli łzawosc i ckliwość to może bardziej melancholii i sentymentów niż narodowych wzruszeń, wzmożeń i uniesień.


I tu dochodzimy do pytania fundamentalnego- czy nas Polaków stać na zwykłość i normalność czy też uznalilibyśmy je za klatkę oraz kajdany i odczuwalibyśmy , parafrazując Kunderę. nieznośny ciężar normalności, który chcielibyśmy od razu zrzucić z pleców jak głaz jakiś. Ja w przededniu wyborów i fundamentalnie ważnych dla kraju i narodu rozstrzygnięć chciałbym życzyć Polsce i Polakom jak najwiecej normalności i zwyklości, spokoju, przewidywalności, umiaru, powściągliwości i odpowiedzialności. Mniej palpitacji serca, a więcej silnych impulsów rozumu. A przede wszystkim odwagi i siły, by zaakceptować i unieść ciężar normalności. Polska dumna, ambitna, aspirująca, owszem. Ale przede wszystkim normalna i tą normalność lubiąca a nawet ją celebrująca. Tego życzę i za tym będę w niedzielę głosował. I więcej z powodu ciszy wyborczej powiedzieć nie mogę, ale co to znaczy w praktyce, to Wy jako ludzie inteligentni i bystrzy, doskonale wiecie i rozumiecie.


Felieton Tomasza Lisa >>>


sobota, 17 maja 2025

Trąd Trumpa, czyli populizm

Wykreowany przez utraconej świeżości konserwę popaprańców i sybarytów, tęskniących za nieodległymi czasami prosperity utopijnych naiwniaków, wiedzionych na zatracenie przez stetryczałego mega… no właśnie – MAGA – w obłąkanych oczach swoich fanatyków. I ich parlamentarnych przedstawicieli fetujących zaoceaniczny wybór owacją na stojąco. 

Więcej felieton - autor: WaszeR d. Londyński >>>


piątek, 16 maja 2025

Pokurcz Stanowski dostał zgrabną odpowiedź od Doroty Wysockiej-Schnepf

"Czy arcykapłan mamony spali się ze wstydu?" — pyta Dorota Wysocka-Schnepf, nawiązując do ustaleń Onetu o zarobkach Krzysztofa Stanowskiego w TVP czasów PiS. Dziennikarka nawiązuje do tego, co wydarzyło się podczas ostatniej telewizyjnej debaty prezydenckiej. Wysocką-Schnepf prawica próbowała skompromitować już wcześniej za sprawą Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Więcej o pokurczu Stanowskim, który od PiS dostawał miliony i zgrabnej odpowiedzi Doroty Wysockiej-Schnepf na tegoż chamstwo podczas debaty prezydenckiej >>>


czwartek, 15 maja 2025

Lichwiarz Nawrocki

Karol Nawrocki w 2010 r. zawarł z panem Jerzym umowę pożyczki na wyjątkowo wysoki procent — pisze "Gazeta Wyborcza". Z tekstu wynika, że senior, od którego ostatecznie kandydat PiS przejął mieszkanie, miałby problem ze spłaceniem samych odsetek od takiej kwoty.

Więcej o lichwie Karola Nawrockiego >>>


Trzaskowski idzie na prezydenta, przecież nie pozwolimy wygrać Targowicy

W najnowszym sondażu prezydenckim przeprowadzonym przez IBRiS dla Onetu Rafał Trzaskowski utrzymuje się na prowadzeniu. Nieco gorzej od kandydata Koalicji Obywatelskiej wypada jego główny rywal Karol Nawrocki. Daleko za nimi jest Sławomir Mentzen, który powoli zbliża się do jednocyfrowego wyniku. Z kolei Szymon Hołownia spada na piąte miejsce.

Więcej o sondażu prezydenckim >>>